Referendum oświatowe? Tego chcą nauczyciele

27.01.2017|Autor: Michalina Pieczyńska

Zwolnienia, zbyt duże tempo i dobra zmiana – to kompilacja komentarzy, które pojawiają się przy okazji rozmów o wchodzącej w życie 1 września reformie szkolnictwa. Związek Nauczycielstwa Polskiego forsuje inicjatywę referendalną.

To nie będzie z korzyścią dla dziecka – mówi krótko o tempie wdrażania zmian w polskich szkołach Maria Jaszczyk.

Jest nauczycielką od 32 lat. Przed reformą z 1999 roku uczyła biologii, obecnie uczy przyrody w szkołach podstawowych w Górznej i Zalesiu koło Złotowa. Założenia tegorocznej reformy szkolnictwa pozostawiają przyrodę tylko w klasie IV, od V do VIII Maria Jaszczyk będzie uczyła biologii. Siatka godzin w przypadku przedmiotów ścisłych została ograniczona, co zdaniem nauczycielki może odbić się na jakości nauczania.

w klasie IV jak miałam 3 godziny, mogłam zawsze wyjść na wyprawę. Mogliśmy zobaczyć coś w terenie, zrobić doświadczenia, potem je weryfikować. Teraz nie będzie na to czasu.
Nauczycielka zwraca także uwagę na niespójność nowego programu nauczania – w klasie V dzieci mają się uczyć o zaćmieniu Słońca, podczas gdy zagadnienia z optyki, które do tej pory łączono w ramach przyrody z tym tematem, będą poruszane dopiero na fizyce w klasie VII
– tłumaczy Maria Jaszczyk, nauczycielka przyrody z Górznej.

Kumulacja niepewności zarówno ze strony nauczycieli, jak i rodziców, doprowadziła do inicjatywy Związku Nauczycielstwa Polskiego o rozpisaniu referendum.

Chcielibyśmy zdobyć opinię społeczeństwa w tej kwestii ogólne, czy ta zmiana oświatowa jest konieczna i co w tym względzie by się społeczeństwo wypowiedziało – przekonuje Ewa Czopek, prezes pilskiego okręgu ZNP.

Nauczycieli najbardziej martwi tempo wprowadzania zmian i co za tym idzie ich jakość. Poparcie dla swojej inicjatywy ZNP znalazł w Platformie Obywatelskiej, która deklaruje pomoc i współpracę w zakresie organizacji referendum. Poseł Janyska podczas spotkania z mediami zwróciła uwagę na zbyt szybko jej zdaniem napisaną podstawę programową, która ideologicznie podporządkowana jest władzy.

Będą wychowywane małe roboty, które mają być tylko posłuszne, wypełniać zadania, nie dziwić się, nie analizować, nie rozwijać swoich zainteresowań. Mają być posłuszne jedynie słusznej władzy – twierdzi Maria Małgorzata Janyska, poseł na Sejm, Platforma Obywatelska.

Odmiennego zdania na temat planowanego referendum jest Prawo i Sprawiedliwość. Poseł Marcin Porzucek uważa, że na tym etapie wdrażania reformy na referendum jest za późno.

Dobrym momentem był ubiegły rok. Przez cały rok rozmawialiśmy o reformie edukacji, a jeszcze rok wcześniej Prawo i Sprawiedliwość te hasła głosiło w czasie kampanii wyborczej – odpowiada Marcin Porzucek, poseł na Sejm, Prawo i Sprawiedliwość.

Prezydent ustawę podpisał i z wdrożeniem jej już od 1 września muszą sobie poradzić nie tylko nauczyciele, uczniowie i ich rodzice, ale jeszcze wcześniej samorządowcy, na barki których rząd zrzucił dostosowanie zarządzanych placówek do nowych potrzeb. Tak się też dzieje w Złotowie.

Najważniejsze było przygotowanie nowego podziału miasta na rejony, z których będzie przynależność dzieci i młodzieży do szkół. To jest kluczowa sprawa, żeby to dość proporcjonalnie rozmieścić – wyjaśnia Adam Pulit, burmistrz Złotowa.

W Złotowie będą zatem jak przed reformą trzy szkoły podstawowe. Samorządy poszukując równowagi pomiędzy możliwościami, a potrzebami decydują się także na dość nietypowe rozwiązania. Tak będzie w Trzciance.

Roszady musiała też poczynić gmina wiejska Wałcz, choć nie tak karkołomne. Każda ze szkół prowadzonych przez gminę pozostanie ośmioletnią podstawówką: w Strącznie, Różewie, Karsiborze i Gostomii. Dołączą do nich dwie kolejne – wśród nich wyróżniające się w regionie gimnazjum w Chwiramie.

Jeszcze inne problemy pojawią się w 2019 roku, kiedy to w I klasach szkół średnich spotkają się dwa roczki – absolwenci III klas gimnazjów i VIII klas szkół podstawowych, co może się skoczyć lekcjami na dwie zmiany.

Przeczytaj więcej o: Marcin Porzucek, maria janyska, piła platforma obywatelska piła, prawo i sprawiedliwość piła, reforma oświatowa piłą, reforma oświaty piła, szkoly trzcianka, szkoły piła, szkoły wałcz, szkoły złotów

Nie jesteś anonimowy. Twoje IP zostanie zapisane w naszej bazie danych.

  • Monika

    Władze naszego miasta nie dostrzegają problemu z brakiem miejsc w szkołach średnich bo to nie ich problem, gdyż szkoły średnie podlegają pod władze powiatu, a jak to stwierdził pracownik Urzędu Miasta, władze miasta nie widzą wspólnej polityki w tej sprawie z władzami powiatu.

  • pilanin

    Jeszcze w czasach rządów PO gdy złożony został wniosek o referendum w sprawie sześciolatków, to referendum zawierać także pytanie o likwidację gimnazjów. Co zrobiła PO? Wniosek odrzuciła!!! PiS szedł do wyborów z hasłem likwidacji gimnazjów i wybory wygrał. PO teraz podnosi larum, że chce referendum. To czysta hipokryzja.

    • zxy

      nie pamiętam, aby takie pytanie było szykowane w referendum o którym Pan pisze, proszę dokładnie sprawdzić 😉 że później, ktoś przebąkiwał taki pomysł, nie znaczy, że to pytanie miało trafić na karty 😉

  • pan Kracy

    Brawo PiS! Zlikwidować ten chory wynalazek, jakim są gimnazja.

    • xzv

      chory to jest kierowca bombowca i melanżujący student, a nie gimnazja 😉

  • emigracja_jacek_soplica_wyboro

    A po dojściu do władzy Buzka i Handke w jakim czasie wprowadzono reformę edukacji ( to dla tych z amnezją) ? Podpowiadam . Nie ma różnicy w czasie. 31.10.1997 Buzek obejmuje urząd Premiera- wrzesień 1999 -powstają gimnazja ( niecałe 2 lata) . 16.11.2015 B. Szydło obejmuje urząd premiera- wrzesień 2017- likwidacja gimnazjów ( niecałe 2 lata). Czy wtedy pod koniec 20 wieku ktoś się pytał nauczycieli, rodziców etc. odnośnie reformy edukacji ? Czy ktoś proponował referendum ? Czy wtedy reforma była znakomicie przygotowana pod względem logistycznym i programowym ? Trochę na ten temat wiem , bo mój syn i inni z tego rocznika jako pierwsi “zasilili ” gimnazja. Nie było podręczników lub nie było wiadomo z jakich trzeba będzie korzystać. Gimbusy nie wyrosły jak grzyby po deszczu. Syn zamiast 1 km do szkoły musiał dojeżdżać kilkanaście kilometrów, ale i tak ten kilometr musiał dojść na przystanek. Wracał ze szkoły ok 17. a lekcje kończył 13-15. Więc nie piszcie, że teraz nic nie jest dograne, bo przedtem też nie było różowo. A grono nauczycielskie przez ponad półtora dekady twierdziło, że gimnazja i ta cala reforma to wielka pomyłka. Teraz się nagle obudzili i twierdzą, że reforma wreszcie przynosi efekty. …

    • rol

      bo przynosi…. jak coś tworzysz to efektów nie zaczniesz zbierać w 1 roku 😉 do tego potrzeba czasu…. od około 5-7 lat zaczyna się wychwalanie gimnazjów, które zaczęły działać jak należy! fakt reforma jest potrzebna! ale nie deforma!! potrzeba zmienić rozkład nauczania, unowocześnić o, a nie niszczyć coś co już działa! należy myśleć co zrobić, aby “maszyna”, która już jedzie, jechała jeszcze szybciej i lepiej, a nie zaczynać od nowa projekt, który tak naprawdę jest w ciemnej d…

      • 12345

        Wychwala się teraz jak będzie likwidacja bo do tej pory było tylko narzekanie po zatym powiedzenie gimbaza skądś się wzięło.