Rolnicy blokowali dziś drogi krajowe

28.01.2019|Autor: Redakcja

Rolnicy zablokowali DK 11 w okolicy Budzynia. W ten sposób chcieli zamanifestować swoje niezadowolenie polityką rządu dotyczącą sytuacji w rolnictwie. Jednym z ich głównych postulatów jest podjęcie działań na rzecz większej kontroli importowanych do kraju produktów oraz jego zredukowania.

– My nie chcemy, żeby nam przywozili ziemniaki, jabłka, cebulę, ponieważ my to wszystko sami potrafimy wyprodukować. Ja jako rolnik chcę wyprodukować to dla polskich konsumentów, tak samo podejrzewam, że polscy konsumenci chcą jeść zdrowe, polskie, niepryskane i nieprzewożone 2 tysiące kilometrów – mówi Patrycja Stępniak, współorganizatorka protestu.

Rolnicy zdecydowali się na blokadę dróg, aby usłyszeli ich politycy. Dialog na linii protestujący – politycy jest według tych pierwszych niewystarczający. Wiele prób dotarcia do ministra rolnictwa zakończyło się fiaskiem. 6 lutego protestujący organizują podobny do dzisiejszego strajk na ulicach stolicy.

opr. Mateusz Manthai

Przeczytaj więcej o: bloka drogi krajowej nr 11, blokada drogi budzyń, Patrycja Stępniak, protest rolników, prtest rolników, Rolnicy blokowali dziś drogi krajowe, rolnicy blokują drogi, współorganizatorka protestu.

Nie jesteś anonimowy. Twoje IP zostanie zapisane w naszej bazie danych.

  • GieZlo

    Rolnikom źle. Nie wiem, czy tak jest rzeczywiście – nie wdaję się w polemikę. Ale do diabła, dlaczego swoimi frustracjami każą nas, kierowców?! Niech idą strajkować do Warszawy przed Sejmem, ministerstwem, Urzędem Wojewódzkim czy powiatowym! Czy my, kierowcy, jesteśmy winni ich losowi, żeby nas karać?! Bo koszty ich strajków nie ponosi państwo tylko my, kierowcy mamy straty!

    • Grajux

      Niestety wolą karać ludzi, bo inaczej myślą, że nikt nie zauważy a jak wkurzą ludzi to może będzie większy szum. Niech się wszyscy zjadą do Warszawy przed Sejm to będzie wtedy głośno. Wkurzanie ludzi naokoło im wcale nie pomaga, tylko przez to właśnie mają mniejsze poparcie społeczeństwa.

      Dodatkowo tak naprawdę z rolników takich dużych to nie widziałem jeszcze biednego. Niektórych stać na setki hektarów itp. Oczywiście szanuję ich pracę, bo to jest robota cały rok prawie bez odpoczynku, ale za to mają kasę niezłą. Jak Słyszałem dzisiaj w telewizji jak oni życzą sobie by państwo ingerowało w wolny rynek to może od razu zablokujmy zakupy z chin niech krajowi producenci mają zarobek tak samo jak rolnicy, czemu tylko rolnicy mają mieć fajnie i przyjemnie i chcą ingerencji w rynek.

  • Franek Dollas

    Dupy niech sobie blokują a nie drogi.Pamiętam przed laty jeszcze za
    czasów Lepera jak blokowali cały kraj nie mogłem wrócić z Poznania z
    chorym dzieckiem które odbierałem po ciężkiej chorobie ze szpitala
    główna droga była zablokowana pojechałem przez Czarnków i w Połajewie
    ZONG (blokada) .Poprosiłem o przepuszczenie pokazywałem kwity ze
    szpitala wypis z datą z tego dnia i wiele innych to się śmiali mówiąc że
    nagle wszyscy wieziecie chore dzieci,Stałem 3 godziny dziecko
    słabe,płaczące ale nic ich nie ruszało.Więc chociaż by zdychali żal mi
    ich nie będzie !