Czy zniknie największa farma wiatrowa w Polsce?

14.12.2018|Autor: Karolina Głogowska

Czy wiatraki znikną z Margonina? Takie obawy wywołał projekt polskiej polityki energetycznej, który zakłada rezygnację z lądowych farm wiatrowych do 2035 roku. W całej Polsce. Dokument spotkał się z falą krytyki.

Gdy się zużyją, mają trafić na złom, najpóźniej do 2035, a te powstające i kontraktowane obecnie – kilka lat później. Mimo że farmy wiatrowe są docenianym na całym świecie źródłem „zielonej” i taniej energii, polski rząd chce ograniczyć ich budowę lub nawet całkowicie z niej zrezygnować. Ten pomysł wydaje się absurdalny nie tylko ekspertom z zakresu energetyki czy ekonomii, ale również mieszkańcom Margonina, gdzie znajduje się największe farma wiatrowa w Polsce:

Nie trzeba być bowiem ekspertem, by mieć świadomość, że farmy wiatrowe są tańszym i bardziej ekologicznym źródłem energii niż np. elektrownie węglowe, a poza tym mieszkańcy dobrze wiedzą, że z tego korzyści dla gminy. Korzyści szybkie i wymierne, bo w ciągu 10 lat gmina bardzo się rozwinęła:

– Pobudowaliśmy ponad 20 km dróg asfaltowych, ponad 22 km ścieżek asfaltowych, wybudowaliśmy osiem boisk sportowych na wsiach, także mieć takiego inwestora jak nasza farma wiatrowa, to jest duży zastrzyk do budżetu gminy, bo prawie 6 mln złotych każdego roku
– zapewnia Janusz Piechocki, burmistrz Margonina.

Zamiast lądowych farm wiatrowych projekt polskiej polityki energetycznej zakłada inwestycję w wiatraki na morzu.

– Moim zdaniem to jest źle postawiona kwestia, bo przecież nie chodzi o to, żeby zastępować lądowe wiatraki wiatrakami na morzu, tylko żeby zastępować droższe źródła tańszymi – mówi Rafał Zasuń, portal wysokienapiecie.pl.

Czyli np. elektrownie węglowe wiatrowymi. Jak będzie w Polsce? Projektem polityki energetycznej zajął się teraz resort przedsiębiorczości, a jego szefowa, minister Jadwiga Emilewicz, już ogłosiła, że będzie bronić wiatraków. Termin zgłaszania uwag upływa 15 stycznia.

Przeczytaj więcej o: burmistrz Margonina, Czy zniknie największa farma wiatrowa w Polsce?, Janusz Piechocki, portal wysokienapiecie.pl, Rafał Zasuń

Nie jesteś anonimowy. Twoje IP zostanie zapisane w naszej bazie danych.

  • Brunhilda

    Ja się tylko pytam…..
    Czy ten złom co wisi nad rynkiem Margonina już spadł? Bo chciałabym tam przejechać.

    • franio

      Przejedź się tam gdzie dają rozum za darmo, lub na kredyt, jeżeli takie miejsca istnieją. Jesteś na poziomie kamienia łupanego.

  • witcher

    sami widziecie stopień zdebilenia tych PiSdzielców,tacy ignoranci,chamy,złodzieje i kanalie,Polską nie rządziły nigdy !

    • pilanin

      Bo ci żyłka pęknie ptysiu miętowy.

      • witcher

        i tylko tyle,katołku-matołku ?

      • piotr

        pilanin nie rozmawiaj z debilem , przecież witcher to psychol .

        • witcher

          juz niedługo usłyszymy niosący się po niebo kwik świń,odrywanych od koryta 🙂

          • Gumball

            Ten kwik słyszymy od 2015r

  • czytelnick

    >>>Nie trzeba być bowiem ekspertem, by mieć świadomość, że farmy wiatrowe
    są tańszym i bardziej ekologicznym źródłem energii niż np. elektrownie
    węglowe
    Czy pani redaktor Głogowska może przedstawić jakieś wyliczenia potwierdzające swoją tezę? Dlaczego w tej skrajnie stronniczej informacji, zbudowanej pod z góry ustaloną tezę, nie wypowiada się nikt ze strony negującej funkcjonowanie farm wiatrowych. To ma być rzetelna informacja?

    • Krzysztof gustaw

      Masz całkowitą rację, przynajmniej będąc w zgodzie z błyskotliwą myślą kurduplowatego prezesa: “nic nas nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne!”

    • Franek

      Nie trzeba przedstawiać żadnych wyliczeń, wystarczy byc świadomym kilku faktów, że po pierwsze energia elektryczna z farm wiatrowych jest produkowana lokalnie w sposób rozproszony, a więc nie wymaga sieci przesyłowych (i w zwiąku z tym nie generuje strat przesyłowych, które przy węgłu sięgają 20-25%), po drugie nie wymaga “wkładu paliwowego” bo korzysta ze źródeł naturalnych i odnawialnych, a po trzecie to są decyzje wolnego rynku (ktoś zainwestował, czerpie z tego zyski, i uczciwie płaci podatki) i dlaczego teraz ktoś mu tego zabrania. Bez stabilnego długoterminowego prawodawstwa nie będzie chęci do inwestowania, a więc i do rozwoju. Broni się energetyki konwencjonalnej jak Jasnej Góry, a tymczasem bez innowacji i OZE odwrotu nie ma. Sytuacja ta jest porównywalna z telefonią: wszyscy korzystamy z telefoni komórkowej i raczej nie wyobrażamy sobie powrotu do telefonów stacjonarnych, prawda?

  • Dudek

    Kupujemy węgiel z Rosji i Ukrainy na gwałt a mówimy o polskim węglu. Hahahahahsh

    Dajecie się okłamywać PiSowi że jest taki Polski i Patriotyczny a łoi swoich obywateli jak zaden rzad

    28 podatków nowych hahaah i PROPAGANDA W Tv