Kibice na pomoc Polonii

08.12.2018|Autor: Michał Kępiński

“Polonia to MY – razem możemy więcej”, to nazwa najnowszej akcji mającej na celu pomoc pilskiemu żużlowi. Jej inicjatorami są bardzo dobrze znani w sportowym środowisku Sebastian Jankun i Wojciech Dróżdż.

– Sebastian Jankun był początkiem tej akcji, to właśnie on zainicjował przedsięwzięcie, do którego mnie zachęcił. Chodzi przede wszystkim o to, żeby pokazać jaka moc drzemie w kibicu i nawet jeśli nie zbierzemy wielu pieniędzy, to chcemy pokazać, że kibic też chce uczestniczyć w istnieniu klubu. Nie tyle go ratować, bo nie o to chodzi, ale wspomóc, wesprzeć dobrym słowem, czy przysłowiową złotówką w taki sposób, aby wspólnymi siłami wywindować nasz zespół na wyższy poziom – zachęca Wojciech Dróżdż, współorganizator akcji „Polonia to MY”.

Za Polonią Piła bardzo trudny sezon. Klub spadł do 2.ligi, a w trakcie rozgrywek na jaw wyszły duże problemy finansowe. Zmienił się zarząd, wdrożono proces naprawczy, a swoje wsparcie zaoferowali sympatycy. Celem akcji Polonia to My – razem możemy więcej jest przede wszystkim stworzenie społeczności kibiców, którzy swoją aktywnością i postawą wykraczać będą poza przyjęte schematy. Jak pomagać ukochanemu klubowi pokazali między innymi siatkarscy fani z Gdańska, którzy w krótkim czasie zebrali taką sumę pieniędzy, która pozwalała na wystartowanie gdańskiego Lotosu w lidze. Teraz i my możemy zrobić coś więcej niż kupić karnet i bilet. Zbiórka pieniędzy na rzecz Polonii Piła ruszyła na początku listopada. Potrwa aż do marca. Środki można wpłacać poprzez portal zrzutka.pl pod hasłem Polonia to My – razem możemy więcej.

Przeczytaj więcej o: polonia piła, Polonia to My, sebastian jankun, Wojciech Dróżdż, zbiórka pieniędzy, zrzutka.pl

Nie jesteś anonimowy. Twoje IP zostanie zapisane w naszej bazie danych.

  • Edward G

    no kibice, pomożecie ?

    • Pan K

      pomagaliśmy cały sezon kupując karnety lub bilety. A tak na poważnie – jaki jest cel tej zbiórki, bo czytając że “Celem akcji Polonia to My – razem możemy więcej jest przede wszystkim stworzenie społeczności kibiców,” to mam duże wątpliwości czy wpłacić tam chociażby 1 grosz, a tu ktoś chciałby 350 tysięcy. Wierzę w dobre intencje organizatorów akcji, ale chciałbym się dowiedzieć, na co konkretnie zostaną przekazane te pieniądze, bo jeżeli mam spłacać zadłużenie poprzedniego zarządu to ja podziękuję.

  • JAREK

    Ten sport jest za drogi, aby utrzymywać go z datków!! to jakieś nieporozumienie, albo przekręt !! ludzie nie dajcie się omamić!! Żużel w Pile bez wielkiego sponsora nie ma racji bytu!!! A jeszcze do tego władze klubu składające się z bliżej nieznanego marginesu. Nie lepiej wybrać się na mecz do Leszna lub Gorzowa?! Żużel w Pile czy wam się to podoba, czy nie ..się skończył!! I nie wierzcie w dobre intencje nie douczonych darmozjadów!!

  • Krzysztof gustaw

    To przykre, że po ponad trzech tygodniach trwania akcji, na koncie zbiórki na dzień dzisiejszy (10 grudzień) jest tylko 3.100 zł. a wpłat dokonało ledwie 50 osób. Szwendając się po internetach, w temacie pilskiego żużla, można by odnieść wrażenie, że kibiców, którym na sercu leży dobro pilskiego speedweya, są setki, jak nie tysiące, ale gdy przychodzi wcielić słowa w czyn, to wtedy jest z nimi krucho! Pamiętam grudzień 1991r. gdy powstała idea odbudowy pilskiego żużla, to w Merkurym 1, wystawiono dużą, szklaną skarbonę, do której można było wrzucać kasę na ten cel. Nie brakowało w niej banknotów z Kopernikiem, czy Chopinem. Chyba raz na 2 tyg. była opróżniana. To były inne czasy, inne pokolenie kibica. Dziś by wspomóc swoją ukochaną drużynę, nie trzeba nigdzie wychodzić – wystarczy kilka kliknięć, ale dzisiejsze pokolenie ma inne priorytety typu nowy telefon, czy 20 para firmowego obuwia lub też codziennie zgrzewa piwa.

    • Krzysztof gustaw

      W artykule zabrakło jednej podstawowej rzeczy, a mianowicie linka do zbiórki, więc dla uproszczenia sprawy go podaję: https://zrzutka.pl/47nh65