PKP: od niedzieli utrudnienia na linii Piła – Poznań

09.03.2018|Autor: Redakcja

Od niedzieli, 11 marca pasażerowie PKP muszą się liczyć z utrudnieniami. Rusza remont linii 354 na odcinku Piła – Oborniki. Będzie na niektórych odcinkach autobusowa komunikacja zastępcza, a pociągi dalekobieżne wydłużą trasę.

Zmieniona organizacja ruchu obowiązywać będzie od 11 marca do 8 grudnia. Składy TLK Gwarek i TLK Malczewski pojadą przez Krzyż i Stargard z pominięciem Piły. Natomiast IC Szkuner pojedzie przez Krzyż, skąd dojedzie do Piły ciągnięty lokomotywą spalinową i z Piły dalej swoją starą trasą.

– Między Obornikami a Piłą jest tylko jeden tor, który od marca do grudnia będzie zrywany i układany ponownie (PKP PLK nie zdecydowała się na modernizację linii w wariancie dwutorowym na całym odcinku między Poznaniem a Piłą) – czytamy na portalu Rynek Kolejowy.

Przejazd pociągiem między np. Poznaniem a Koszalinem, czy Poznaniem a Słupskiem wydłuży się o 10 – 15 minut.

Przeczytaj więcej o: dworzec pkp pila, kolej piła poznań, linia piła poznań, PKP: od niedzieli utrudnienia na linii Piła - Poznań, pociągi piła poznań

Nie jesteś anonimowy. Twoje IP zostanie zapisane w naszej bazie danych.

  • Łukasz
    • katastrofa….

      tak tak stare zdjęte szyny trzeba przenieść w inne miejsce polski i zamontować jako nowe, kurde kiedy w tym kraju myślenie rodem z PRL przestanie istnieć????????(takie myślenie, działanie jest czysto patologiczne) jak można używać starego, zużytego , zepsutego materiału, który już nie nadaje się do wykorzystania????przecież to tylko wyrzucanie pieniędzy w ogień, zero postępu a tylko szkody, jak już to stare szyny powinny być przekazane do hut metali i zostać przetopione na nowe szyny, bardziej wytrzymałe i mające nowoczesne standardy bezpieczeństwa i żywotność……… katastrofa

      • mr

        Są przedmioty, które mogą służyć po 40 lat i dłużej. Do takich należą prawidłowo utrzymane linie kolejowe (o ile oczywiście nie są eksploatowane do granic możliwości). Proszę poczytać na fachowych portalach jakie jest zużycie nawierzchni kolejowej np. na linii e20, która jest w znacznej mierze wymieniana na nową. Tam są elementy, które mogą spokojnie przez 20 lat posłużyć.

        • hej

          hmm z tego co wiem to szyny kolejowe na trasie Piła-Poznań są takie same jakie położono ponad 100 lat temu Niemcy i nie wymieniano ich aż do teraz, dlatego powinny być przekazane do hut metali aby zostały przetopione na na nowe szyny albo na inne produkty metalowe (oszczędność w wykorzystaniu ponownie surowca metalowego przez przetopienie w hutach; inaczej mówiąc segregując śmieci oszczędza się pieniądze i surowce, których wydobycie i przerobienie na gotowe surowce jest dużo droższe niż pozyskanie surowca z odzysku) może są elementy co się nadają na dalszą eksploatację ale w linku do artykułu jest mowa aby wykorzystać szyny stare i zamontować jako nowe………, a moim zdaniem to one nadają się tylko na złom, w celu przetopienia ich na nowe szyny lub inne produkty metalowe; 20 lat to mało, Niemcy położyli tory 100 lat temu a wymiana dopiero teraz to jest wytrzymałość i fachowość Niemieckich firm co kładli te tory

          • mr

            Większość szyn na odcinku Poznań-Dziembówko została wbudowana w latach 80-tych XX wieku (Studium Wykonalności, tom 3.1), zatem informacja, którą Pan ma jest nieprawdziwa. Proszę zatem podać, na jakich podstawach wyciąga Pan wniosek o ich nadawaniu się tylko na złom.
            W artykule jest mowa o wykorzystaniu na linii Poznań-Piła materiałów staroużytecznych pozyskanych z modernizowanej właśnie linii e20 na 160 km/h (lata wbudowania w najgorszym przypadku 90-te XX wieku, a sporo jest też i nowszych). Natomiast o wykorzystaniu materiałów staroużytecznych z linii pilskiej mowa jest w kontekście ratowania zamkniętych linii drugorzednych.

          • hahahahaaaaaa

            hmmm to w takim razie PO-co ten remont skoro ta infrastruktura może jeszcze spokojnie i bez szwanku działać z 20 lat????

    • ciekawe…

      idąc tym tokiem myślenia to wodę po ugotowaniu makaronu, kartofli itp. można użyć do mycia ciała, a potem tą wodę po umyciu ciała wykorzystać do umycia samochodu, czytając takie “artykuły” to mózg robi się miałki, a skoro zachęcasz do czytania tego “artykułu” to ja polecam przeczytać “Co widać i czego nie widać” Autor: Frédéric Bastiat

      • mr

        Idąc Pana tokiem myślenia, po 1,5 roku normalnej prawidłowej eksploatacji powinno się przetapiać na złom dobre auto, chociaż pewnie przed upływem 3 lat oprócz przeglądów mechanika na oczy nie widziałoby (to jako przykład stanu materiałów z e20). Proszę poczytać nieco prasy fachowej, to się Pan, mam nadzieję przekona, że zdatnych materiałów się nie powinno wyrzucać. W Cesarstwie Niemieckim większość linii drugorzędnych funkcjonowała na materiałach staroużytecznych pozyskanych z linii pierwszorzędnych i m.in. dlatego miała tak rozbudowaną sieć kolejową.
        Nawiązania do Bastiata chyba nie rozumiem. Wydaje mi się, że raczej przyklasnąłby, gdyby Państwo osiągało ten sam skutek za duże mniejsze pieniądze.

        • Grajux

          To my żyjemy jakoś w 1900 roku 🙂 Kiedy wyrośniemy z przedpotopowych pomysłów. Nie żyjemy w PRL ani w cesarstwie niemieckim 😀 . Proszę podać aktualne przykłady jak ktoś tak robi, w naszych czasach.
          Polak zawsze po kosztach jak najtaniej i się dziwić czemu jesteśmy za innymi krajami, gdzie nie ma tak patrzenia w oszczędności byle najtaniej.

          • mr

            Oto przykład z czasów bliższych niż Cesarstwo Niemieckie z bardzo dobrym skutkiem: http://www.inzynierbudownictwa.pl/technika,materialy_i_technologie,artykul,dzialania_na_rzecz_poprawy_stanu_infrastruktury_kolejowej_w_polsce,8037 . Kraje za którymi w dziedzinie infrastruktury właśnie dlatego są tam gdzie są, bowiem mądrzej umieją wykorzystywać, to co jeszcze da się wykorzystać, a nie patrzą, żeby tylko wydać jak najwięcej.

          • Grajux

            Pan wskazywał okres 40 lat użytkowania, a tam przez okres 20 lat czas średnio się wydłużał o 1 h. Gdzie w tym tekście jest przykład kraju innego niż nasz który tak robi co Pan chce, bo tam nie widziałem.
            Proszę wskazać mi w Niemczech, które tory które teraz remontują są robione tak jak Pan wskazuje, z części używanych przez nawet 20 lat.
            Pamiętajmy, by nie popadać by wydawać jak najmniej. Pamiętajmy, że jeżeli użyjemy nowych torów wtedy czas użytkowania będzie 40 lat jak Pan wskazał, jeżeli użyjemy 20 letnich już, to za 20 lat znów trzeba będzie powtórzyć i koszty ekipy itp wyjdzie pewnie tak samo, tylko przerzucimy sobie na dwa razy, a jak się zdarzy wypadek na takiej używanej części to co wtedy. Inna sprawa jak wszystko nowe wtedy jest przypadek, ale jak są rożne nowe i używane i padnie używana to myśli Pan jaka będzie wojna medialna, że oszczędzali na zdrowiu ludzi.
            Mamy oszczędzać na bezpieczeństwie ludzi? W Niemczech auto sprzedają po kilku latach, a Polsce jeździ się do upadłego i stwarza się czasami niebezpieczeństwo. W tą stronę ma to iść?

          • mr

            Oto 1. z brzegu przykład ze Szwajcarii wykorzystywania materiałów staroużytecznych: https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwiq5dGu9ebZAhWBHpoKHZG5DgAQFggnMAA&url=https%3A%2F%2Fwww.bav.admin.ch%2Fdam%2Fbav%2Fde%2Fdokumente%2Frichtlinien%2Feisenbahn%2Fgleisaushubrichtlinie.pdf.download.pdf%2Fgleisaushubrichtlinie.pdf&usg=AOvVaw1-7XfzgtYS-EPas90Gvg_2.
            Na linii pilskiej przez kilkanaście lat od początku lat 90-tych prowadzono prace utrzymaniowe w bardzo ograniczonym zakresie. Jak kilka lat temu znowu nieco więcej robót utrzymaniowych przeprowadzono, to czasy przejazdu osobowych skróciły się z ok. 2:20 do 2, a nawet ok. 1:50. Zatem Pana argument o drastycznym wydłużeniu czasu przejazdu wraz z wiekiem nie uwzględniał prowadzenia prawidłowych robót utrzymaniowych za ułamek kosztów budowy linii praktycznie od nowa.
            Nikt nie mówi o oszczędzaniu na bezpieczeństwie ludzi: infrastruktura, jak każdy obiekt budowlany, powinna być regularnie kontrolowana.
            Jeżeli chodzi o koszty i pozorne oszczędności: to, czego ponowne wykorzystanie się nie opłaca, należy utylizować, ale to, co może posłużyć przez kilkanaście-kilkadziesiąt lat, obniżając koszty modernizacji o kilkadziesiąt % – powinno być wykorzystywane. Poza tym jest jeszcze coś takiego jak wartość pieniądza w czasie, zatem przy konieczności remontu za 20 lat na pewno nie wyjdziemy na to samo, co marnując teraz dobre materiały. Przez 20 lat to na samych odsetkach w banku od oszczędności, dzięki temu poczynionych można by sobie dużą część linii wybudować.

  • emigracja_jacek_soplica_wyboro

    ” wydłuży się o 15 do 10 minut.” ?????????

    • hahahaaa

      witamy w Polsce, gdzie jest zakrzywienie czasu i przestrzeni

    • luis52

      No, TAK. Z zimna nos się będzie skracał.

  • Podróżny

    co nowy rozkład to coraz gorszy, kiedys pociag z Piły do Szczecina wyjezdzal o 15:40 teraz o 16:07 a od poniedziałku około 16:24 takim sposobem traca pasażerów tym bardziej ze w godzinach szczytu od grudnia w tym czasie jeździ krótki szynobusik co powoduje że pasażerowie siedza na schodkach albo stoją…..w/g UM Zachodniopomorskiego jest za mała frekwencja w tych godzinach by dawać dłuższy skład. Ciekawe kiedy jest w/g ich duża frekwencja? Wtedy gdy na dachach beda siedziec pasażerowie (Indie)??

  • Slawek Jasian

    ty kolego tory za komuny jak I pociagi ktore jezdza do tej pory to czemu nastepne rzady tego nie zmienily jak I reszty tylko sie kloca miedzy soba pozdrawiam

  • Slawek Jasian

    za komuny pociagi pelne pila poznan co godz.byly a teraz gorzej niz kiedys o czym tu gadac porazka pozdro

  • BabaJaga

    Noo dobra, czyli osobowki beda calkowicie wylaczone z ruchu?