Stan spadochroniarza zaczął się poprawiać

21.08.2017|Autor: Redakcja

45-latek walczył o życie w pilskim szpitalu. Mężczyzna spadł z wysokości około tysiąca metrów podczas skoku spadochronowego. Skoczek najprawdopodobniej popełnił błąd przy wyskoku z samolotu.

Wczoraj poznański oddział Związku Polskich Spadochroniarzy na pilskim lotnisku prowadził skoki szkoleniowe. Jednym z uczestników był 45-letni mieszkaniec gminy Ujście dla którego miał to być czwarty skok. Podczas niego doszło jednak do tragedii. Mężczyzna spadł z wysokości około tysiąca metrów.

– Policjanci podczas wykonywanych czynności ustalili, że prawdopodobnie przyczyną tego zdarzenia był tzw. błąd w ułożeniu, a więc spadochron otworzył się prawidłowo natomiast mężczyzna zamiast skoczyć tyłem obrócił się nieco w lewą stronę – informuje podkom. Żaneta Kowalska, rzecznik prasowy pilskiej policji.

Spadochron zahaczył o jego rękę. W efekcie się nie rozwinął i mężczyzna zaczął się kręcić wokół własnej osi I spadać. 45- latek miał jednak odrobinę szczęścia. Spadł w konary drzewa. To prawdopodobnie zamortyzowało jego upadek. W stanie ciężkim trafił do pilskiego Szpitala Specjalistycznego. Dziś już jego stan się zaczął poprawiać.

– Dzisiaj będzie przekazywany na oddział torakochirugii. Dzisiaj też można ocenić jego stan jako średni natomiast bezpośrednio w tej chwili jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo – mówi Rafał Szuca, dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Pile.

Skoczek zaledwie od dwóch tygodni był członkiem Związku Polskich Spadochroniarzy, szkolenie natomiast odbył w szkole spadochronowej z Inowrocławia. Uczestnicy imprezy przeszli kilkugodzinny kurs pod okiem wykwalifikowanych instruktorów.

To jest kwestia treningu. Takie sytuacje zawsze mogą się zdarzyć, jest to sport ekstremalny ale zdarzają się niezwykle rzadko – mówi Michał Żmuda, prezes poznańskiego oddziału związku polskich spadochroniarzy.

Jest to pierwszy od trzech lat wypadek związany z lotnictwem w Pile. Wówczas to podczas zawodów zderzyły się dwa szybowce. Pilot jednego z nich zginął na miejscu.​

Przeczytaj więcej o: dyrektor szpitala w pile, kpp piła, lotnisko piła, lotnisko w pile, michał żmuda, pilskie lotnisko, policja w pile, Rafał Szuca, spadochrony piła, Stan spadochroniarza poprawia się, Stan spadochroniarza zaczął się poprawiać, Szpital Specjalistyczny w Pile, wypadek na lotnisku, związek spadochroniarzy poznań

Nie jesteś anonimowy. Twoje IP zostanie zapisane w naszej bazie danych.

  • Diablo

    To jest rekord Guinnessa!!!! Spaść z 1000 metrów i nie zginąć!!!!!

  • Ziutek

    “Jest to pierwszy od trzech lat wypadek związany z lotnictwem w Pile. Wówczas to podczas zawodów zderzyły się dwa szybowce. Pilot jednego z nich zginął na miejscu.​”
    Hmmmm… A ten facet co spadł na Niego kadłub to się nie liczy??? Ot taka myśl.

    • lekarz

      SZuca już pare związków przeżył więc ma zajebiste pojećie