Czy w Pile brakuje karetek?

05.02.2017|Autor: Redakcja

Czy w Pile brakuje karetek ? Zaledwie 5 pojazdów pogotowia ratunkowego musi wystarczyć na całą Piłę i powiat pilski. To jedna karetka na 30 tys. mieszkańców. Ratownicy nie pozostawiają złudzeń, to stanowczo za mało.

Kilka dni temu do 54-letniego mężczyzny, u którego doszło do zatrzymania funkcji życiowych zostali wezwani strażacy z Państwowej Straży Pożarnej w Pile. Po przybyciu na miejsce natychmiast przystąpili do ratowania życia. To nie pierwsza tego typu akcja, w którą zaangażowali się pilscy strażacy.

Jesteśmy przygotowani merytorycznie. Strażacy co trzy lata przechodzą takie egzaminy rety certyfikacyjne. Na co dzień szkolimy się w tym zakresie, ale również posiadamy wyposażenie na swoich pojazdach ratowniczych, które pozwala udzielić tej kwalifikowanej pomocy. mówi rzecznik prasowy KP PSP w Pile, mł. bryg. Zbigniew Szukajło

Pojawia się jednak inne pytanie. Gdzie w tym czasie był zespół ratowania medycznego? W powiecie pilskim stacjonuje pięć karetek, z czego dwie w samej Pile. W tym czasie wszystkie były w terenie. Czy ta liczba zespołów jest wystarczająca ? Jak pokazują tego typu zdarzenia najwidoczniej nie.

Czy przydałaby się jeszcze jedna karetka? Być może tak. Biorąc pod uwagę, że w samej Pile te dwie karetki realizują 500 zdarzeń miesięcznie to jest to dość duże obciążenie. mówi dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Pile, Rafał Szuca

Duże obciążenie, także finansowe. Zakup przystosowanej do potrzeb ratowania życia karetki to wydatek rzędu kilkuset tysięcy złotych. Powiat pilski mógłby zakupić pojazd jednak nie znajdzie pieniędzy na zapewnienie etatów. To już rola wojewody

Powiat jest zawsze otwarty i na pewno spełni swoje obowiązki. Jeżeli wojewoda przydzieli nam jednostkę, to powiat ją skonsumuje i zakupi samochód do dyspozycji.
mówi wicestarosta pilski, Stefan Piechocki

Zarząd Powiatu deklaruje podjęcie rozmów na ten temat nie tylko z wojewodą ale też z parlamentarzystami Prawa i Sprawiedliwości.

Jeżeli będzie decyzja, że zagwarantowane byłyby środki na zakup tej karetki to jeśli chodzi o zespół ratownictwa to podejmuje się takiej rozmowy. Być może uda nam się znaleźć wspólne rozwiązanie.mówi poseł RP, Prawo i Sprawiedliwość, Marcin Porzucek

Kto jednak miałby w takiej karetce jeździć? I tu mamy kolejny problem. Wciąż brakuje ratowników medycznych. Naprzeciw zapotrzebowaniu wychodzi Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Pile, która od lat kształci w tym zawodzie.

My kształcimy dobrych fachowców, mamy akredytacje w kształceniu ratowników medycznych. Są to studia 3 letnie, trudne, 3900 godzin, czyli jak porównam ze studiami inżynierskimi 2000 godzin. Do tego ogromna ilość praktyk.mówi rektor PWSZ w Pile, dr hab. Donat Mierzejewski

Osobny temat to uzasadnione wezwanie zespołu ratowania medycznego. Karetka to nie przychodnia na kółkach. Ratownicy szacują, że nawet osiem na dziesięć wyjazdów to przypadki niewymagające ich pomocy i zawiezienia chorego do szpitala. Gdy na domową wizytę lekarza trzeba czekać kilka godzin to łatwiej zadzwonić pod trzy dziewiątki. Wtedy jednak karetki może zabraknąć w innym miejscu….

Przeczytaj więcej o: karetki, karetki piła, pila, pilski szpital, pogotowie piła, powiat pilski, szpital w pile

Nie jesteś anonimowy. Twoje IP zostanie zapisane w naszej bazie danych.

  • Aga

    Ratowników nie brakuje z tego powodu że jest ich mało tylko że względu na warunki zatrudnienia jakie oferuje im nasz szpital -wszyscy odchodzą do ościennych szpitali Zresztą dotyczy to także innych grup zawodowych

  • Karol Ferkaluk

    Ilość i rodzaj zespołów ratownictwa medycznego ustala w wieloletnim planie wojewoda. Pieniądze (dobre pieniądze) zapewnia minister zdrowia w dorocznym budżecie. Zakupienie ambulansu jest najprostsze z tego całego interesu. Uzasadnieniem zwiększenia ilości zespołów w naszym rejonie mogą być wyłącznie dane statystyczne, w tym np. przekraczany czas dojazdu do miejsca zdarzenia.

    Cytat: “Na przeciw” chyba się inaczej pisze

    • ratownik medyczny

      Witam Panie Karolu.
      Dziękuję za rzeczowy głos w sprawie. Społeczeństwo nie ma świadomości o wspomnianych przez Pana faktach.
      Również chciałbym by zespołów ratownictwa medycznego (ZRM) było więcej jednak sprawa prosta nie jest.

      Osobiście jestem zdania, że problem tkwi w:
      1) wadliwym systemie podstawowej opieki zdrowotnej (odmowa wizyty domowej przez lekarza rodzinnego mimo, że ma obowiązek jej udzielić)
      2) braku edukacji wśród społeczeństwa w zakresie pierwszej pomocy i rozeznania stanu zagrożenia życia, do którego rzeczywiście ZRM powinien być wysłany.

      W mojej opinii 60-80% wyjazdów jest niezasadna (wg NIK tylko 30% – bladego pojęcia nie mam jak im wyszedł taki wynik: https://www.nik.gov.pl/plik/id,4333,vp,6192.pdf ).

      Pamiętajmy, że dyspozytorzy medyczni bazując jedynie na rozmowie telefonicznej muszą podjąć decyzję o zasadności wezwania lub też jej braku.
      Nie wyślą, a okaże się, że była potrzebna pilna pomoc – kryminał.
      Wyślą i okaże się, że nie była to sprawa dla ZRM, a w tym samym czasie dojdzie do zdarzenia, w którym ta pomoc jest niezbędna (vide komentowany artykuł) – posypią się głosy oburzenia “Gdzie było pogotowie?!”, “Dlaczego tak długo jechali?!” o dodatkowych konsekwencjach prawnych nie wspominając.
      Dyspozytor może polegać tylko na tym co przekazuje świadek czy poszkodowany.

      Warto też pamiętać, że przybyły na miejsce zespół ratownictwa medycznego nie jest winny temu, że wcześniej musieli zakończyć zlecenie z poprzednim pacjentem (w tym np. musieli przewieźć pacjenta do szpitala) dlatego pretensje do członków ZRM są bezzasadne.

      Pozdrawiam

  • Ratol

    Zespół Ratownictwa Medycznego

  • Tom

    W zeszłym roku WORD Piła podarował nowiutką, wyposażoną dosłownie we wszystko karetkę… Poznaniowi! Brawo WORD Piła.

  • Ach

    Ale macie refleks asta jak szachista bez gaci!

  • propozycja

    wychodząc na przeciw Warszawy (ang. Warsaw, czyli War-saw, Wojenna-Piła) zmniejszmy administracyjnie Piłę i PO problemie…