Viva la France. Francuzi odwiedzili Piłę

10.08.2017|Autor: Paweł Różycki

Piłę odwiedzili mieszkańcy partnerskiego miasta Chatellerault. Zwiedzili nie tylko nasze miasto, ale również Warszawę i Toruń. Jednym z punktów wizyty był happening, który odbył się na Bulwarach Chatellerault.

Bruneau Gaell jest w Pile po raz pierwszy. W mieście nad Gwdą została przyjęta z wielką życzliwością, serdecznością i troską. Zafascynowała ją polska muzyka i film. Dlatego gdy pojawiła się propozycja wyjazdu do Piły zdecydowała się bez wahania. Interesuję się kulturą polską, szczególnie językiem, ponieważ uczę się języka polskiego. Nawiązałam kontakt z Komitetem Miast Bliźniaczych w Chatellerault żeby przeżyć to od strony kontaktów międzyludzkich – powiedziała.

Chatellerault to malowniczo położona miejscowość w zachodniej części Francji. Mieszka w niej około 35 tysięcy ludzi, a najstarszym zabytkiem jest XII wieczny kościół św. Jacka. Od 1994 roku jest miastem partnerskim Piły. W ramach tej współpracy ponad 20 francuskich rodzin miało okazję przyjechać do miasta nad Gwdą. Za każdym razem jak przyjeżdżamy do Piły to podziwiamy zmiany jakie tutaj zachodzą. Oczywiście te zmiany idą w dobrym kierunku. Ulice, które się zmieniają, tereny zielone, które się zmieniają, domy, które się zmieniają i cały czas to podziwiamy – powiedział Jean Marie Bonet, przewodniczący Komitetu Miast Partnerskich w Chatellerault.

A było co podziwiać. Francuzi w Polsce są od kilku dni, a plan zwiedzania był mocno napięty. Zaczęło się od piątkowego podziwiania stolicy. Wylądowali w Warszawie, zobaczyli stolicę, a następnie przyjechali tutaj do Piły. Co pokazaliśmy. Oczywiście całe miasto, muzea i całe otoczenie. Byliśmy też na koncercie przy muzeum im. Stanisław Staszica – wyjaśnił Mieczysław Augustyn, senator RP i miłośnik kultury francuskiej.

Była również okazja do zwiedzania Torunia, a przede wszystkim najstarszej części miasta z licznymi zabytkami. W Pile na zaproszonych gości czekał specjalnie przygotowany happening, podczas którego w powietrze zostały wypuszczone balony w barwach francuskiej flagi.

Przeczytaj więcej o: Bruneau Gaell, Chatellerault, francja, Francuzi, Jean Marie Bonet, miasto partnerskie, Mieczysław Augustyn, pila, wizyta

Nie jesteś anonimowy. Twoje IP zostanie zapisane w naszej bazie danych.

  • Pilak

    Żałosne jest takie partnerstwo w którym uczestniczą tylko nieliczni. Powiecie: „zainteresuj się, nawiąż kontakty”. Otóż partnerstwo miast winno opierać się na kontaktach międzyludzkich które wspiera władza lokalna: wymiana rodzin, turystyka, wspólne przedsięwzięcia. W Pile nie ma żadnej tego typu działalności, z żadnym miastem partnerskim. Ja z chęcią poznałbym kogoś z miast partnerskich naszej Piły, ale jak to zrobić? Czy Gmina może mi to jakoś umożliwić?

    • Grajux

      A czy ten artykuł nie mówi właśnie o tym. Tylko trzeba się zainteresować. Osoby co przyjeżdżały z Francji myślisz, że spali po hotelach 🙂 Właśnie u różnych rodzin w Pile. Tylko tak to jest, że dane informację są zawsze dla nielicznych bo każdy kto chce znajdzie odpowiedź. Pilskie Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Francuskiej może tam spróbuj się skontaktować oni zajmowali się daną wizytą 🙂 Oczywiście najłatwiej powiedzieć, że niczego nie ma a nawet się nie szukało.

  • krzych

    Też mi news. A pilskiego Philipsa, codziennie odwiedzają Ukraińcy i jakoś nikt z tego powodu wielkiego hallo, nie robi…! Nic mi też nie wiadomo, aby jakieś miasto na Ukrainie, zostało miastem partnerskim Piły.

  • kajos

    Bardzo duzo jezdze po europie
    Ale najglubszym narodem (mentalnosc/ zachowanie) sa wlasnie francuzi
    Moze szanowne wladze powiedza to swoim gosciom (i to bez obrazy)

    ps.

    bardzo dobrze pokazuje to chocby film Allo allo
    to juz anglik mimo swej flegmatycznosci postrzegany jest lepiej !!!

    • Grajux

      Szanujmy polski język 🙂 Polskie znaki!!!! Nie wiem czy dla osób co piszą na forum to się nie chce czy nie umieją po prostu ich używać. Wśród znajomych można pisać jak się chce, ale jak gdzieś się pisze w inne miejsce to powinno się wymagać chociaż minimum.

    • abcde

      Sęk w tym, że Allo allo to serial brytyjski, z brytyjskimi aktorami. A, jak wiadomo, Anglicy nigdy nie pałali jakąś szczególną miłością do Francuzów. Stąd taki obraz Francuzów w tym serialu.
      Dziń dybry!

  • papcio

    Przypomnę, że we Francji trwa od 2 lat stan wyjątkowy w związku z zagrożeniem terrorystycznym. W Polsce nasi przyjaciele z Francji mogli znowu zatem poczuć się bezpiecznie. W domu tego nie mają…

    • felek

      W Polsce od 2 lat też mamy stan wyjątkowy;)

      • kos

        oczywiście; wściekli, ślepi i totalni opozycjoniści są bardzo aktywni, a pożyteczni idioci ich popierający też nie próżnuja.

        • felek

          I znów jad. Szkoda,że PiS i zwolennicy nie pamiętają już w jaki sposób sami bawili się w „opozycję”,ale punkt widzenia zależy od punktu siedzenia prawda? Trąci moralnością Kalego. Kali tak, Kalemu nie. Ech… co zrobić, taka już jest mentalność Polaków. Polaków każdy kopie w d., ale Polacy nigdy nikogo… To chyba nazywa się kompleksy?