Kolejne nazwy ulic w złotowskim do zmiany

14.07.2017|Autor: Klaudia Michalska

Główna ulica w Jastrowiu, a także dwie inne będą mieć zmienione nazwy. To skutek ustawy dekomunizacyjnej. Instytut Pamięci Narodowej wnioskował o zmianę nazw ulic: Żymierskiego, Kiniewicza i Kruczkowskiego.

– Zmiany ustawowe dopadły również naszą gminę do zmiany mieliśmy pięć ulic. Dwie na terenie gminy w miejscowości Sypniewo i tam już Rada Miejska podjęła uchwały, czyli ulica Popławskiego zgodnie z sugestią mieszkańców wraca nazwa ulicy Spacerowej i zgodnie z sugestią IPN ulica Pierwszej Armii Wojska Polskiego będzie od tej pory nosiła nazwę Żołnierzy Pierwszej Armii Wojska Polskiego – tłumaczy Piotr Wojtiuk, burmistrz Jastrowia.

Tymczasem w samym Jastrowiu zdaniem Instytutu Pamięci Narodowej zmianie muszą ulec także nazwy ulic Żymierskiego, Kieniewicza oraz Kruczkowskiego.

O tym jakie nowe nazwy otrzymają te ulice zdecydować mają mieszkańcy. Jak na razie jedną z propozycji dla ulicy Żymierskiego, jest nazwa: ulica Gdańska.

– Od kilku miesięcy trwa akcja zbierania podpisów pod wnioskiem o nadanie jednej z ulic w Jastrowiu imienia rotmistrza Witolda Pileckiego. Obecnie zebrano ponad 400 podpisów. Jest to obecnie nazwa mająca najwięcej poparcie w mieście – informuje Wiesław Fidurski, radny Rady Powiatu Złotowskiego.

W gmachu Urzędu Miejskiego, a także na stronie internetowej gminy, dostępne są formularze dzięki, którym do 21 lipca można zgłaszać swoje propozycje.

Przeczytaj więcej o: burmistrz jastrowia, dekomunizacja w Jastrowiu, jastrowie nazwy ulic do zmiany, Kolejne nazwy ulic w złotowskim do zmiany, Piotr Wojtiuk

Nie jesteś anonimowy. Twoje IP zostanie zapisane w naszej bazie danych.

  • jastrowiak

    Brawo Jastrowie, będziemy mieli piękną nazwę, a nie jakaś Medyczna, czy inna jeszcze bardziej absurdalna Staromiejska jak wymyślili w Pile.

  • Coś takiego – i nawet Kruczkowski, ten Leon Kruczkowski również został odsądzony przez oszalałych ‚specjalistów’ z IPN od czci i wiary? To znaczy, że czołowe pozycje z jego twórczości, a ze względu na historię Jastrowia i samego pisarza mam na myśli przede wszystkim dramaty ‚Niemcy’ i ‚Pierwszy dzień wolności’ też pójdą na stos?

    Jak można pozwolić, jak jastrowianie mogą przystać na rugowanie nazwiska postaci tak silnie umocowanej w najnowszej historii waszego miasta? Nic innego nie przychodzi mi na myśl w ramach porównania, jak palenie na stosach książek ‚nieprawomyślnych’ autorów w najciemniejszych czasach Trzeciej Rzeszy. Przyjdzie nam za to kiedyś się wstydzić i usprawiedliwiać własną bezczynność na ewidentny zamach na fakty, wolność i tradycję!

    • Reneusz

      Wojtechu, a dlaczego nie wspomnisz, że Kruczkowski był równocześnie oddanym działaczem i członkiem KC PZPR, należał do finansowanej przez ZSRR Światowej Rady Pokoju (!), albo że w czasach najgłębszego stalinizmu był Związku Literatów Polskich i swoją działalnością publicystyczną wspierał komunistyczne władze. Może trzeba poszerzyć horyzonty i zauważyć co więcej niż tylko „Niemców”?

      • qwueu

        pewnie jeszcze żyd