Zaprzepaszczona szansa dla parowozowni?

25.11.2016|Autor: Artur Maras

Czy nie ma już szansy dla uratowania pilskiej parowozowni? W obiekcie miało powstać Muzeum Historii Kolejnictwa. Poprzez samorząd województwa starało się o to miasto oraz Fundacja Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego Śląska z Wrocławia. Niestety z powodów formalnych inicjatywa nie uzyskała niezbędnej rekomendacji ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

– Najbardziej realny scenariusz jest taki, że po wielu latach nareszcie uda się zakończyć degradację tego obiektu, zabezpieczyć go, natomiast na dalszą modernizację i przywrócenia go społeczeństwu będzie pewnie znacznie trudniej – mówi Marcin Porzucek, poseł na Sejm RP

PKP ogłosiło przetarg na remont dachu parowozowni, który od zeszłego roku nakazywał konserwator zabytków. Mimo to szansa na kompleksowy remont niszczejącego obiektu była upatrywana w dodatkowych środkach w ramach rozszerzenia kontraktu pomiędzy rządem a województwem.

O sprawie pisaliśmy TUTAJ

W Okrąglaku powstanie muzeum historii kolejnictwa?

Pojawił się jednak kłopot z tym, kto posiada tytuł prawny do parowozowni. Przy braku gwarancji uzyskania środków na remont z rządowego programu miasto nie chciało podjąć ryzyka i przejmować obiektu od PKP. Urząd Miasta starał się więc o uzyskanie pieniędzy poprzez fundację ze Śląska, która byłaby odpowiedzialna za utworzenie muzeum. Projekt musiał otrzymać rekomendację m.in. Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Jednak w piśmie, minister Piotr Gliński informuje, że projekt pod tytułem „Muzeum Historii Kolejnictwa w Pile” z powodów formalnych nie uzyskał jego rekomendacji i nie zostanie włączony na listę kontraktu terytorialnego. Wynika z tego, że złożony wniosek nie miał podstaw prawnych by ubiegać się o dofinansowanie inwestycji.

Władze miasta mogą odwołać się od decyzji ministra.

Nie jesteś anonimowy. Twoje IP zostanie zapisane w naszej bazie danych.

  • Arkady Chromiński

    Pan minister, z którego rodzony brat publicznie szydzi, wymusza od Piły odwołanie od swojej decyzji. Wymusza odwołanie od miasta, z którego gruzów odbudowano skiszoną warszawkę. Tak niewiele zostało z Perły Prowincji. Ma już nic nie zostać..?

  • kolejarz

    Szkoda takiej szansy. Skoro PKP chciało oddać parowozownię to trzeba było ją wziąć i udostępnić fundacji na muzeum. Niestety Głowski uważa, że jest najmądrzejszy na świecie. Nie spełnię wymogów formalnych i co pan mi zrobi?!

    • pik

      po co miastu parowozownia???? skoro miasto może mieć lotnisko…..

  • pilanin

    Kolejarz napij się piwa z niejakim Porzuckiem i połóż się w rowie.

  • witcher

    za to na dopieszczanie pasożyta-rydzyka,miliony płyną szeroką strugą !

    • ZAZNACZAM, ŻE TO ŻART ;)

      trzeba było zostać ojcem

    • eda

      Komuchu !Zapytaj swojego idola Głowskiego dlaczego nic nie robi w tej materii !!!Ty pewnie swoich rodziców nienawidzisz . Ohyda !!!!!!!!!

  • ola

    Mało to zabytków w Polsce niszczeje? Jedną parowozownią ktoś się będzie przejmował. Muzeum kolejnictwa jest w Pile potrzebne? Nie sądzę. Budynek popadnie w doszczętną riunę po czym zostanie wyburzony.